bez internetu | Zagrożenie XXI wieku
15775
page-template-default,page,page-id-15775,ajax_fade,page_not_loaded,,paspartu_enabled,paspartu_on_bottom_fixed,qode-theme-ver-10.1.2,wpb-js-composer js-comp-ver-5.0.1,vc_responsive

Zagrożenie XXI wieku

Zapytano kiedyś największe umysły tego świata jakie są największe odkrycia człowieczeństwa? Zgodnie odpowiedzieli że penicylina, silnik parowy, elektryczność, samolot i Internet. Raczej nie muszę się rozwodzić nad tym dlaczego akurat te odkrycia uznano za najistotniejsze.

 

Ale jedno z tych odkryć jest również największym zagrożeniem dla człowieczeństwa, które codziennie sieje spustoszenie w naszych głowach i naszym życiu.

 

To oczywiście Internet.

 

Internet zmienił całkowicie sposób w jaki ludzie się ze sobą komunikują. To cud że żyjąc w Stanach mogę codziennie i to za darmo rozmawiać z rodzicami w Polsce. Że nie muszę czekać aż list do nich dotrze za dwa miesiące, wystarczy że napiszę maila a oni chwilę później mogą go odczytać. Internet i aplikacje pozwalają mi monitorować różne czynności dnia codziennego, kalendarz pilnuje moich spotkań a automatyczne przypomnienie w Google wyskakuje za każdym razem gdy mam jakiś projekt do zrealizowania. Cud miód.

 

Szkoda tylko że przepływ tych wszystkich wiadomości i charakter mojej aktywności jest jednostronny:

 

Ja tylko ODBIERAM a coś innego NADAJE I KREUJE.

 

Sytuacja pogłębiła się jeszcze bardziej w momencie kiedy smartphony stały się chlebem powszednim, a wraz z nim przenośny Internet. Zdałam sobie sprawę, że stałam się biernym konsumentem tej technologii a przestałam tworzyć coś ciekawego w życiu. Zaczęłam się rozglądać dookoła i przypatrywać temu jak młodzież konsumuje Internet. Opanowała mnie zgroza.

 

Wyniki badań są bardzo alarmujące: w sposób w jaki obecnie wykorzystujemy Internet bardziej nam szkodzi niż pomaga. Staliśmy się uzależnieni od telefonów i ciągłych powiadomień.  Jesteśmy uzależnieni od ciągłej internetowej akceptacji w postaci lajków i ilości followerów ale nijak się to nie przekłada na poziom naszego zadowolenia i satysfakcji z życia. Właściwie, Facebook obniża nasze poczucie humoru a coraz więcej ludzi ma depresję patrząc i porównując swoje życie z życiem koleżanek czy gwiazd i celebrytów.

Dzieci przestały wychodzić na dwór bo większość czasu spędzają przed ekranem komputera bądź telewizora. Opiekunowie przedszkoli biją na alarm że już kilkuletnie małe dzieci są cofnięte w rozwoju i potrafią zdecydowanie mniej niż dzieci z biedniejszych rodzin które nie mogły zapewnić swoim dzieciom dostępu do technologii.

Nastolatkowie mają problem z koncentracją i nie są w stanie przeczytać jednej książki od deski do deski bo Internet nauczył ich jednej umiejętności: skanowania. Obecny uczeń liceum szybko się nudzi jeśli materiał nie jest zmieniany szybko i systematycznie, dokładnie tak jak pojawiają się nowe feedy na Instagramie czy fejsie.

Rodzice nie są w stanie nawiązać głębokiej relacji  ze swoimi dziećmi bo te wolą spędzać czas zabijając Obcych w wirtualnej rzeczywistości niż usiąść ze starymi przy stole. A kiedy już jakoś się zdarzy że wszyscy są razem, rodzinne spotkanie przerywa co parę sekund bzyczenie telefonu w związku z tym nie ma miejsca na poświęcenie pełnej uwagi danej osobie.

Z dorosłymi ludźmi wcale nie jest lepiej. Zakochana para idzie do restauracji na romantyczną randkę i każdy z nich trzyma telefon w ręku, tępo gapiąc się w ekran zamiast sobie w oczy.

O tym się prawie w ogóle nie mówi ale naukowcy są zgodni: musimy zmienić sposób w jaki Internet funkcjonuje w naszym codziennym życiu. Zastanów się co Ty robisz każdego dnia zaraz po przebudzeniu. Otwierasz oczy, przeciągasz się, dajesz buziaka swojemu partnerowi, idziesz zaparzyć kawę zrobić śniadanie i wykonać parę ćwiczeń dla poprawienia hartu ducha? A może pierwsze co robisz to wyłączasz budzik i patrzysz co nowego się wyświetliło w telefonie tylko po to aby ocknąć się godzinę później na bezmózgowym przeglądaniu telefonu? Teraz to już jesteś spóźniony i biegiem będziesz musiał wyskoczyć do pracy. Tym sposobem masz wrażenie ciągłego zalatania w życiu, byciu wiecznie zajętym ale nijak nie przekłada się to na stopień Twojej produktywności i satysfakcji z życia.

Musisz ograniczyć Internet i nie jest to próba wyrządzenia Ci krzywdy tylko wręcz przeciwnie, jest to próba odzyskania pełni władzy nad swoim życiem. Tylko tym sposobem będziesz z niego zadowolony.

Nikt Ci tego nigdy nie mówił bo jeszcze 10 lat temu takie dane nie były nam dostępne ale nowe pokolenie mierzy się z innymi problemami niż pokolenie Jana Pawła II i musisz być na tą walkę przygotowany.

 

I o tym wszystkim będę pisać na blogu.